wtorek, 4 grudnia 2012

Jesienne płaszczki

Tej jesieni osiągnęłam kolejny 'level' w mojej zabawie w szycie i udało mi się uszyć dwa płaszcze. Zaczęłam od koralowego, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia (Burda 09/2012). Kolejny beżowy, powędrował w dobre ręce (Burda 08/2010). Oba uszyte z filcu, z podszewką, wszystko na swoim miejscu ;)



I już mam w planach kolejne. Super :)

Charity patchworks

Zdarzyło mi się wcześniej szyć coś pikowanego z łatek, więc chętnie się zgodziłam na uszycie narzuty z okazji Balu Charytatywnego. Nie przypuszczałam wtedy ile wysiłku będzie mnie to kosztować.

A zaczęło się od tego, że Rada Rodziców poprosiła uczniów naszej szkoły, żeby przynieśli po jednym, nieużywanym już ciuszku. Wszystkie 67szt. trafiły do mnie po czym poddałam je obróbce: pranie, prasowanie, krojenie, szycie, pikowanie. I to wszystko w dwa tygodnie. Jak sobie policzyłam, że na jedną narzutę wchodzi koło 380 trójkątów, to mi się w głowie zakręciło.

No, ale warto było :) Wszyscy byli zadowoleni i przyniosły niezły zysk dla naszej organizacji. Ostatecznie powstały dwa  po 90x180cm. Jeden w kolorach dziewczęcych, a drugi chłopięcych. Już za nimi tęsknię ;)


czwartek, 11 października 2012

Piraci z Puszczy

Dziś kolej na kilku drapieżnych przystojniaków. Każde dziecko, niezależnie od płci przechodzi etap fascynacji światem piratów. To dla nich wymyśliłam pufy, które mogą towarzyszyć wyprawom na nieznane wody.









niedziela, 7 października 2012

Klocki BUNI

Zacznę od pierwszego projektu, czyli Klocków BUNI. Moja córcia w wieku dwóch lat bardzo lubiła układać klocki i puzzle. Niestety nie lubiła zabaw fizycznych. Dlatego stworzyłam dla niej klocki, przy których układaniu trzeba się namęczyć.


 
Klocki wykonane są z pianki poliuretanowej obszytej miękkim polarem. Jeśli chcemy, zamieniają się w statek, basen, domek itd. itp. Bawimy się nimi nieprzerwanie od czterech lat i nadal są hitem wszystkich zabaw z rówieśnikami.


Projekt tak nam się spodobał, że opatentowaliśmy go jako wzór przemysłowy.




Intro

Należę do tej grupy kobiet, które po urodzeniu dziecka odkryły drzemiącą w nich pasję do robótek ręcznych. Od kilku lat staram się rozwijać w różnych kierunkach. Próbowałam nawet zajmować się projektowaniem i szyciem zawodowo.

Chwilowo wylądowałam na urlopie wychowawczym u boku kolejnej pociechy, ale nie mam zamiaru porzucić ukochanej pasji. Dlatego postanowiłam założyć bloga - żeby nie zapomnieć o żadnym zrealizowanym projekcie. Miło będzie dodatkowo podzielić się wrażeniami z innymi pasjonatkami. Zapraszam do komentowania moich wysiłków :)